Kliknij tutaj --> ⛸️ giganci ze stali finałowa walka
Spróbuj spojrzeć na wszystkich swoich stronach, a następnie dostać się wygrać w tej grze nie jest łatwe. Na dole ekranu gry pokaże jaki numer trzeba znaleźć! Wystarczy najechać duże szkło powiększające i kliknij, aby zostały uwzględnione, że znalazłeś to, co trzeba! Gra Numer ukryte. Giganci ze stali (Hidden Numbers Real
Dodatkowo, film "Giganci ze stali" z Hugh Jackman'em w roli głównej - specjalnie dla koneserów filmów z oryginalną ścieżką dźwiękową - już od piątku, 14 października 2011, dostępny będzie z polskimi napisami w wszystkich kinach Orange IMAX!
Przeglądając nasz portal, masz pewność, że wspieramy legalną kulturę, a na premiery zapraszamy do polskich sieci kinowych. Dowiedz się gdzie obejrzeć Giganci ze stali legalnie z lektorem lub napisami. Produkcja tego filmu kosztowała ponad 10000000 dolarów, czyli 39 000 000.00 polskich złotych.
Giganci ze stali - Stalowa Wola - było do 17 sierpnia - Ballada, Staszica 14 - ##2011 - Indie, USA 2 godz. 7 min. - reżyseria: Shawn Levy - scenariusz: John Gatins OBSADA: - Hugh Jackman - Charlie Kenton - Dakota Goyo - Max Kenton - Evangeline Lilly - Bailey Tallet - Anthony Mackie - Finn - Kevin Durand - Ricky - Hope Davis - Ciotka Debra - James Rebhorn - Marvin - Marco Rugge
Giganci ze stali (Real Steel, ang.) (If you get one shot, make it real) gatunek: #Akcja_KW, #SciFi_KW, #Fantastyka_KW produkcja: #Indie_KW, #USA_KW
Site De Rencontres Fiable Et Gratuit. czwartek, 16 lutego 2012 3 minuty czytania W recenzji "Trzech muszkieterów" wspominałem, że miałem wybór, czy aby nie pójść do kina na "Gigantów ze stali" zamiast na nich. Teraz więc zrecenzuję tę produkcję, która także bardzo dobrze się zapowiadała. Przypominała "Transformersów", ale bardziej nastawionych na walki bokserskie. Cóż, nie obejrzeć tego filmu to grzech – przynajmniej tak mi się zdawało. Wiele osób narzeka na dubbingi w filmach. Czytałem sporo opinii, które świadczyły o tym, że polska wersja "Gigantów ze stali" jest bardzo słaba. I trudno temu zaprzeczyć. Sam miałem dosyć tych dziecinnych głosów i irytował mnie fakt, że niektóre dialogi zostały przerobione na "łagodniejsze". Wystarczy porównać trailer filmu z napisami i z polskim dubbingiem. Głównym motywem tej pozycji są walki robotów i więź ojca z synem. Charlie, były bokser, zostawił swojego syna, zanim ten się jeszcze urodził. Opiekowała się nim matka, do czasu gdy zginęła. Teraz będzie musiał się nim zająć ojciec, ale tylko na okres dwóch miesięcy, a w zamian dostanie pieniądze. Po tym czasie odda syna siostrze zmarłej i jej mężowi, na którego prośbę pieniężną zgodził się zająć dzieckiem, które ma już jedenaście lat. Za kasę kupił nowego robota, którym planuje odbyć kilka walk. Podczas każdej potyczki towarzyszy mu syn, także interesujący się pojedynkami, jednak ojciec traktuje go z rezerwą. Już na pierwszy rzut oka, fabuła jest niespójna. Bohater dostał sto tysięcy dolarów i jeszcze mu mało? Na dodatek wraz z biegiem akcji okazuje się, że starym robotem ze złomowiska zaczyna wygrywać walki. W filmie pojawia się też zdanie: "Ty mnie rozumiesz? Nie powiem nikomu.", które świadczy o "inności" robota, jednak nie zostaje to wyjaśnione. Czemu więc ten "złom" pokonywał mocniejszych od siebie (teoretycznie) rywali? Nie wiadomo. Z zakończenia trudno wysnuć jakieś wnioski na temat tego, co się stanie dalej z bohaterami, a po takich niespójnościach ciężko się czegokolwiek domyślić. Same walki robotów są bardzo słabe. Podoba mi się to, że wokół ringu są tłumy ludzi i różnych ochroniarzy. Spiker świetnie zapowiada pojedynki, co nadaje temu wydarzeniu dużo powagi i widowiskowości. Jednak co z tego, skoro całe te "naparzanie się" stoi na niskim poziomie. Nie ma żadnych naprawdę spektakularnych bloków, uników czy nieoczekiwanych zwrotów akcji. Tylko masa ciosów, które wyglądają bardzo podobnie. Raz atakuje jeden robot, raz drugi. Kto wygra, nietrudno się domyślić, przez co film robi się trochę schematyczny i nudny. Nie ratuje go nic, bo minusów jest więcej. Walk jest mało, a reszta scen jest jeszcze (o zgrozo!) nudniejsza. Dialogi są nijakie, a wszystkie sytuacje zostały dodane na siłę (aż dwie godziny oglądania!). Dlaczego twórcy nie umieli wykorzystać ogromnego potencjału tkwiącego w filmie? Częściowo dlatego, że uważali, iż uda im się zrobić go tak, aby spodobał się zarówno dorosłym, jak i dzieciom. Lepiej byłoby, gdyby zdecydowali się na jedną grupę widzów, zamiast robić produkcję, która nie zachwyci ani jednych, ani drugich. Mimo wszystko "Giganci ze stali" nie są bardzo kiepskim filmem. Odbijają się od dna dzięki grze aktorskiej (kolejny film ze zmarnowanym potencjałem, który może się tym szczycić). Najlepiej wypadł Hugh Jackman w roli Charliego. Widać, że aktor powinien grać w poważniejszych filmach. Jednak skoro przy tym jesteśmy, to przydałoby się, aby osoba grająca jego syna była trochę starsza. Kolejnym plusem jest to, że czasami pojawiają się fajne sceny. Jedną z nich jest taniec robota, który mógłby być dłuższy. Ciekaw jestem, czy powstanie kontynuacja "Gigantów ze stali". Twórcy trochę pieniędzy na nim zarobili. Ja jednak już na początku drugą część skreślam, a pierwszej nie polecam. Porównując ten film do "Trzech muszkieterów", ze znaczną przewagą wygrywa ten drugi. Porównując do "Transformersów", które zostały bardzo skrytykowane przez redaktora Holdena, także przegrywa, bo tam przynajmniej efekty specjalne zostały zrobione na wysokim poziomie. Ocena użytkowników Średnia z 7 ocen Twoja ocena Wczytywanie...
Giganci ze staliReal Steel Gatunek science fiction, akcja Rok produkcji 2011 Data premiery 7 października 201114 października 2011 (Polska) Kraj produkcji Stany ZjednoczoneIndie Język Angielski Czas trwania 127 minut Reżyseria Shawn Levy Scenariusz John Gatins Główne role Hugh JackmanDakota GoyoEvangeline Lilly Muzyka Danny Elfman Zdjęcia Mauro Fiore Scenografia Tom Meyer Kostiumy Marlene Stewart Montaż Dean Zimmerman Produkcja Shawn LevySusan MontfordDon MurphySteven SpielbergRobert Zemeckis Wytwórnia DreamWorksTouchstone PicturesReliance Entertainment21 Laps Entertainment Dystrybucja Touchstone Pictures Giganci ze stali (ang. Real Steel) – amerykański film akcji z 2011 roku w reżyserii Shawna Levy'ego. Opis fabuły[edytuj | edytuj kod] Rok 2020. Charlie Kenton, kiedyś jeden z czołowych bokserów na świecie, musiał zakończyć karierę, gdy ringami zawładnęły roboty, bo żądna krwi i emocji publika znudzona była już oglądaniem „tradycyjnego” boksu. Fani domagali się brutalnego pokazu siły i całkowitej destrukcji wojowników nowej generacji. Kunszt i talent dawnych zawodowych bokserów popadł w zapomnienie. Charlie zajmuje się organizacją nielegalnych walk i renowacją zawodników ze stali. Nieoczekiwanie w jego życiu pojawia się nieobecny do tej pory 11-letni syn Max, który odkrywa świat robot-boksu w blasku fleszy na wielkich arenach i w cieniu podziemnych walk. Max namawia Charliego, by przywrócił do formy zniszczonego robota, którego znaleźli na wysypisku śmieci i wystawił go do walki. Atom ma widoczne ślady licznych potyczek, ale jest wyposażony w program, który umożliwia mu kopiowanie ludzkich ruchów. Charlie uczy go swojego stylu a Atom wnosi na ring element gracji i zapomnianego piękna walki. Charlie, Max, Atom stają przed szansą walki o splendor i sławę przeciw niepokonanemu dotąd mistrzowi. Stawka jest wysoka. Mają tylko jedną szansę, by wspiąć się na szczyt, jakim jest awans do Światowej Ligi Bokserskiej Robotów (World Robot Boxing League). Czy Charlie dostanie szansę odkupienia dawnych win i zaniedbań? Obsada[edytuj | edytuj kod] Hugh Jackman jako Charlie Kenton Dakota Goyo jako Max Kenton Kevin Durand jako Ricky Evangeline Lilly jako Bailey Tallet Hope Davis jako ciotka Debra Anthony Mackie jako Finn Olga Fonda jako Farra Lemcova James Rebhorn jako Marvin Karl Yune jako Tak Mashido Linki zewnętrzne[edytuj | edytuj kod] Giganci ze stali w bazie IMDb (ang.) Giganci ze stali w bazie Filmweb
REAL STEEL Giganci ze stali 2011, USA sci-fi, przygodowy, reż. Shawn Levy Mój serdeczny przyjaciel, zwykle krytykujący nawet niezłe filmy, wrócił uchachany z tego seansu i nie dał złego słowa powiedzieć o, bądź co bądź, familijnym filmie dla nastolatków. I to raczej tych młodszych. Zaintrygował mnie do tego stopnia, że nadrobiłem zaległości (kilka miesięcy później, ale zawsze) i obejrzałem Gigantów ze stali. Przyznam, że jestem trochę bezradny, bo – choć bardzo bym chciał, właściwie nie mam na co narzekać. Film jest dobrze zrobiony, ma ciekawą fabułę i niezłe efekty specjalne. Opowiada o czasach, gdy walki bokserskie ludzi odeszły do lamusa, zastąpiły ich bowiem nieczujące bólu roboty. Właśnie walki stalowych gigantów na ringu są najpopularniejszym i niezwykle dochodowym sportem w 2020 roku. Bohater filmu, były bokser Charlie (Hugh Jackman), jest organizatorem takich nielegalnych walk, a wraz z wieloletnią przyjaciółką (Evangeline Lilly, pamiętna Kate z serialu Zagubieni) regeneruje i przygotowuje własne roboty do walk, które nieustannie przegrywa popadając w coraz większe tarapaty. Gdy już jest na samym dnie, na horyzoncie pojawia sie jego zapomniany i dawno porzucony syn, który motywuje ojca do walki o przyszłość przy pomocy zdezelowanego robota znalezionego na szrocie. Jak łatwo się domyślić (w końcu to trochę ambitniejsze i lepsze, ale jednak kino familijne), pod wpływem kontaktu z rezolutnym 11-latkiem nieczuły ojciec doznaje wewnętrznej przemiany, odkrywa nowe wartości, a także odzyskuje wiarę w siebie i wreszcie osiąga upragniony sukces. Giganci ze stali nieodparcie nasuwają skojarzenia z Sylvestrem Stallone i jego Rockym. Zwłaszcza finałowa walka – ta sama historia (Dawid staje do walki z Goliatem), ten sam klimat, podobny schemat (bohater zawsze najpierw dostaje wciry, a potem nagle budzi się z letargu i daje łupnia przeciwnikowi). Ale to w sumie nie zarzut. Podobnie jak inne skojarzenie ze Stallonem w filmie Ponad szczytem, w którym podobnie jak tutaj syn jeździł z nowo poznanym ojcem, ale zamiast robotów siłowano się na rękę. To wszystko jest jednak nieistotne, bo mamy do czynienia z naprawdę dobrym filmem, w którym reżyser umiejętnie połączył elementy kina familijnego z dramatem i tematyką science-fiction. W efekcie otrzymaliśmy obraz dla młodych widzów, który też z przyjemnością mogą obejrzeć ich rodzice. To taka bardziej współczesna wersja bajki o Kopciuszku, akurat dla dzisiejszego e-pokolenia. Oczywiście, że opowieść jest mocno naciągana, nagła przemiana ojca trochę naiwna, podobnie jak chłopak jest zbyt dojrzały i doświadczony jak na 11-latka. Ale to drobiazgi. Ważne, że opowieść wciąga i wręcz poraża wizualnie. Efekty specjalne są na najwyższym poziomie (była nawet nominacja do Oscara), oddano najdrobniejsze szczegóły walk robotów. Wprawdzie w dzisiejszych „cyfrowych” czasach to nie powinno dziwić, ale jednak mało kto potrafi osiągnąć tak doskonały efekt. Shawn Levy, znany doskonale z takich produkcji jak Różowa pantera, Nocna randka, Nowożeńcy czy znakomita Noc w muzeum, i tym razem spisał się znakomicie. Jeśli kogoś (tak jak mnie) odrzucało hasło „kino familijne”, to w tym przypadku warto pozbyć się uprzedzeń. Giganci ze stali to po prostu dobry, przygodowy film dla młodszych i starszych widzów, który ogląda się z dużą przyjemnością.
"Giganci ze stali" w kinach od 14 października!Hugh Jackman w roli nieugiętego twardziela, który razem z synem Maxem odkryje świat ekscytującego robot-boksu w blasku fleszy i w cieniu podziemnych walk. Ten dwuosobowy team wraz z królem ringu -- gigantem Atomem staną przed szansą walki o splendor i sławę przeciw niepokonanemu dotąd zawodnikowi. Porywające widowisko, które poruszy nawet twardzieli o stalowych nerwach!
Real Steel2011 6,9 98 597 ocen 10 738 chce zobaczyć {"rate": Strona główna filmu Podstawowe informacje Pełna obsada (240) Opisy (5) Opinie i Nagrody Recenzje (3) Nagrody (2) Forum Multimedia Wideo (8) Zdjęcia (35) Plakaty (61) Pozostałe Ciekawostki (9) Powiązane (2) Newsy (139) {"type":"film","id":180280,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Giganci+ze+stali-2011-180280/tv","text":"W TV"}]}
giganci ze stali finałowa walka